Przy przeprowadzce demontaż mebli wydaje się najprostszą rzeczą do zrobienia samodzielnie – wystarczy śrubokręt i trochę czasu. Problem pojawia się zwykle nie przy rozkręcaniu, tylko przy składaniu w nowym mieszkaniu, gdy okazuje się, że część złączy nie trzyma, a dwa wkręty zostały w starym lokalu. Poniżej opisujemy, które meble można bez obaw rozebrać we własnym zakresie, przy których lepiej tego nie robić i jak przygotować demontaż, żeby montaż po drugiej stronie nie zajął całego dnia.
Dlaczego w ogóle rozkręcać meble
Powody są dwa i oba praktyczne. Pierwszy to wymiary – duża szafa czy narożnik często nie przechodzi przez drzwi, klatkę schodową albo nie mieści się w windzie. Drugi to bezpieczeństwo samego mebla: element przewożony w całości pracuje na złączach przy każdym zakręcie i nierówności, a korpus skręcony na konfirmaty nie jest konstrukcją przystosowaną do takich obciążeń.
Jest też powód trzeci, mniej oczywisty: meble rozłożone na elementy zajmują w samochodzie wyraźnie mniej miejsca. Przy większej przeprowadzce potrafi to oznaczać jeden kurs zamiast dwóch.
Co można rozkręcić samodzielnie
Bez większego ryzyka da się rozebrać meble skręcane na proste złącza, których konstrukcja jest widoczna gołym okiem. Należą do nich regały i biblioteczki, łóżka ramowe, proste biurka i stoły z odkręcanymi nogami oraz komody z wyjmowanymi szufladami. W tych przypadkach kolejność czynności jest intuicyjna, a elementów jest na tyle mało, że trudno się pogubić.
Ważne jest, żeby rozkręcać w odwrotnej kolejności niż przy składaniu i na bieżąco opisywać elementy. Najprostsza metoda to kartka naklejona na każdy bok z nazwą mebla i oznaczeniem pozycji, a okucia do woreczka przyklejonego taśmą do większego elementu. Luźne wkręty w jednym wspólnym pudełku to najczęstsza przyczyna problemów przy montażu.
Czego lepiej nie rozkręcać samemu
Są meble, przy których samodzielny demontaż kończy się gorzej niż ich przewiezienie w całości. Zabudowa kuchenna to pierwszy przykład – fronty, blaty i korpusy są dopasowane do konkretnego układu pomieszczenia, a odłączenie zlewu, płyty czy zmywarki dotyka instalacji. Drugi przykład to szafy z drzwiami przesuwnymi: prowadnice i systemy jezdne są regulowane pod pion konkretnej ściany i ich ponowne ustawienie wymaga wprawy.
Ostrożności wymagają też meble tapicerowane z mechanizmem rozkładania, sprzęt sportowy i duże łóżka kontynentalne. W ich przypadku demontaż nie polega na odkręceniu kilku śrub, tylko na rozłożeniu mechanizmu, który bez znajomości konstrukcji łatwo uszkodzić. Jeśli mebel jest na gwarancji, warto sprawdzić, czy samodzielna ingerencja jej nie unieważnia.
| Rodzaj mebla | Demontaż samodzielny | Na co uważać |
|---|---|---|
| Regał, biblioteczka | bez przeszkód | opisać boki i półki |
| Łóżko ramowe | bez przeszkód | okucia do woreczka przy stelażu |
| Komoda, biurko | bez przeszkód | szuflady wyjąć i przewozić osobno |
| Szafa z drzwiami przesuwnymi | raczej zlecić | regulacja prowadnic po montażu |
| Zabudowa kuchenna | zlecić | instalacje wodne i elektryczne |
| Narożnik z funkcją spania | zlecić | mechanizm rozkładania |
Montaż w nowym mieszkaniu
Składanie bywa trudniejsze od rozbierania z jednego powodu: nowe mieszkanie ma inne ściany. Podłoga rzadko jest idealnie równa, a piony się różnią, więc szafa, która w starym lokalu stała prosto, w nowym może wymagać regulacji nóżek i zawiasów. Przy drzwiach przesuwnych bez tej regulacji skrzydła nie będą się domykać.
Dobrą praktyką jest skręcanie mebli w pomieszczeniu docelowym, a nie w przedpokoju. Złożona szafa często nie przechodzi już przez drzwi do pokoju, co oznacza powtórny demontaż. Z tego samego powodu warto przed montażem ustalić, gdzie dokładnie mebel ma stanąć.
Kiedy zlecić całość firmie
Zlecenie ma sens w trzech sytuacjach: gdy mebli jest dużo i liczy się czas, gdy w zestawie są elementy wymagające wprawy oraz gdy przeprowadzka odbywa się w jednym dniu i nie ma miejsca na poprawki. Ekipa, która demontuje mebel, odpowiada też za jego złożenie, więc nie ma sytuacji, w której brakuje okuć albo nikt nie pamięta kolejności.
W Best Move demontaż i montaż można zamówić razem z transportem albo jako osobną usługę – szczegóły opisujemy na stronie montażu i demontażu mebli. Przy całej przeprowadzce mieszkania zwykle wygodniej połączyć to w jedno zlecenie, bo ta sama ekipa rozkręca, przewozi i składa.
Najczęściej zadawane pytania
Czy meble trzeba rozkręcać przed przeprowadzką?
Nie zawsze. Decyduje to, czy mebel przejdzie przez drzwi i klatkę schodową oraz czy jego konstrukcja zniesie transport w całości. Mniejsze komody i stoliki zwykle jadą w całości, duże szafy i łóżka prawie zawsze się rozbiera.
Co zrobić z okuciami, żeby ich nie zgubić?
Pakować osobno dla każdego mebla, do zamykanego woreczka przyklejonego taśmą do jednego z większych elementów tego samego mebla. Wspólne pudełko na wszystkie wkręty wygląda na porządek, ale przy montażu oznacza zgadywanie, które złącze należy do której szafy.
Czy firma montuje też meble kupione w sklepie?
Tak, montaż nowych mebli jest osobną usługą i nie musi być połączony z przeprowadzką. Dotyczy to zarówno pojedynczych szaf, jak i wyposażenia całego mieszkania czy biura.
Ile trwa demontaż i montaż przeciętnej szafy?
Zależy od konstrukcji i liczby elementów, dlatego nie podajemy sztywnych widełek. Szafa z drzwiami przesuwnymi wymaga więcej czasu niż otwierana na zawiasach, głównie z powodu regulacji prowadnic po złożeniu w nowym miejscu.
Czy zabudowę kuchenną da się przenieść do nowego mieszkania?
Czasem tak, ale rzadko bez przeróbek. Korpusy są dopasowane do wymiarów konkretnego pomieszczenia, a blat przycięty pod jego układ. Przed decyzją warto porównać wymiary obu kuchni, bo koszt dopasowania potrafi przewyższyć wartość samej zabudowy.





